Historia, ktora po przeczytaniu gazetowego streszczenia zdawala sie byc doskonalym kandydatem na kiepskie kino komediowe... A jednak, postanowilam obejrzec ten film, sugerujac sie dobra obsada- Colin Farrel, Brendan Gleeson i Ralph Fiennes. Wiec usiadlam i w zaciszu domowego ogniska na dwie godziny zaglebilam sie w tamtym swiecie.
Film ten jest genialny. Oczywiscie tytul pozostawia sobie wiele do zyczenia- nie wierze, ze tak dobry, gleboki film mogl otzymac taka nazwe w polskiej wersji. Trzeba to przebolec, i na pewno da rade to zrobic ten, kto lubi kino lekko refleksyjne, choc zabarwione komediowymi i dramatycznymi akcentami.
Film opowiada o dwoch platnych zabojcach, ktorzy przyjezdzaja na wymuszony urlop do Brugii, sredniowiecznie zabudowanego miasta w Belgii. Sam kontrast pomiedzy postaciami, a miejscem w ktorym sie znajduja, daje pretekst do powstania ciekawych i smiesznych sytuacji. Zabojcy sa rozni- mlody i przystojny kontra grubasek w srednim wieku. Tworza mimo tego wszystkiego zgrabny duet, tak jakby jedna postac wpasowywala sie w druga. Jeden z nich lubi Brugie, drugi nie, chodza po miescie jednak obydwaj i xwiedzaja tajemnicze jego zakamarki. Prawdziwa, wlasciwa fabule filmu poznajemy dopiero w polowie, tak samo jak kreacje Ralpha Fiennesa, ktory to gra bossa naszych dwoch delikwentow.
Ujawnienie dalszej czesci fabuly grozi jednym wielkim spojlerem. Wiec przejde do podsumowania.
Najwiekszymi atutami filmu sa wlasnie m.in. tresc, ale tez swietne kreacje aktorskie, naprawde, zagrane fenomenalnie.
musze przyznac ze balam sie, ze gra Collina Farrela okaze sie tutaj jednym wielkim nieporozumieniem, jako, ze Total Recall(remake) byl jego masakra, ale mylilam sie. Farrel doskonale pokazal prostego, dobrodusznego chlopaka z Dublina, ktory, kiedy musi, odda smiertelny cios, ale sam w sobie jest jeszcze malym dzieckiem. Brendan Geeson z kolei przekazuje w swojej grze postac zmeczona wlasnym fachem, smutna i niepewna, ale gotowa do poznania nowych rzeczy. Mimo, ze gra zawodowego zabojce, a wiec osobe lamiaca z zawodu ludzkie zasady moralne, juz od poczatku filmu osobiscie mialam do niego sympatie.
Co do Ralpha Fiennesa- po prostu trzeba umiec grac lekko psychicznego. Tylko tyle, by zaciekawic.
Moze ta recenzja nikomu nie pomoze, ale wynika z niej jedno- warto obejrzec ten film, spojrzec na wszystko z kompletnie innej strony niz ta, ktora prezentuje dzisiejszy swiat. Nalezy zauwazyc, ze czasem wrogiem nie jest ten, kto na niego wyglada. Dzieki temu obrazowi staje sie to prostsze.
Film ten jest genialny. Oczywiscie tytul pozostawia sobie wiele do zyczenia- nie wierze, ze tak dobry, gleboki film mogl otzymac taka nazwe w polskiej wersji. Trzeba to przebolec, i na pewno da rade to zrobic ten, kto lubi kino lekko refleksyjne, choc zabarwione komediowymi i dramatycznymi akcentami.
Film opowiada o dwoch platnych zabojcach, ktorzy przyjezdzaja na wymuszony urlop do Brugii, sredniowiecznie zabudowanego miasta w Belgii. Sam kontrast pomiedzy postaciami, a miejscem w ktorym sie znajduja, daje pretekst do powstania ciekawych i smiesznych sytuacji. Zabojcy sa rozni- mlody i przystojny kontra grubasek w srednim wieku. Tworza mimo tego wszystkiego zgrabny duet, tak jakby jedna postac wpasowywala sie w druga. Jeden z nich lubi Brugie, drugi nie, chodza po miescie jednak obydwaj i xwiedzaja tajemnicze jego zakamarki. Prawdziwa, wlasciwa fabule filmu poznajemy dopiero w polowie, tak samo jak kreacje Ralpha Fiennesa, ktory to gra bossa naszych dwoch delikwentow.
Ujawnienie dalszej czesci fabuly grozi jednym wielkim spojlerem. Wiec przejde do podsumowania.
Najwiekszymi atutami filmu sa wlasnie m.in. tresc, ale tez swietne kreacje aktorskie, naprawde, zagrane fenomenalnie.
musze przyznac ze balam sie, ze gra Collina Farrela okaze sie tutaj jednym wielkim nieporozumieniem, jako, ze Total Recall(remake) byl jego masakra, ale mylilam sie. Farrel doskonale pokazal prostego, dobrodusznego chlopaka z Dublina, ktory, kiedy musi, odda smiertelny cios, ale sam w sobie jest jeszcze malym dzieckiem. Brendan Geeson z kolei przekazuje w swojej grze postac zmeczona wlasnym fachem, smutna i niepewna, ale gotowa do poznania nowych rzeczy. Mimo, ze gra zawodowego zabojce, a wiec osobe lamiaca z zawodu ludzkie zasady moralne, juz od poczatku filmu osobiscie mialam do niego sympatie.
Co do Ralpha Fiennesa- po prostu trzeba umiec grac lekko psychicznego. Tylko tyle, by zaciekawic.
Moze ta recenzja nikomu nie pomoze, ale wynika z niej jedno- warto obejrzec ten film, spojrzec na wszystko z kompletnie innej strony niz ta, ktora prezentuje dzisiejszy swiat. Nalezy zauwazyc, ze czasem wrogiem nie jest ten, kto na niego wyglada. Dzieki temu obrazowi staje sie to prostsze.
posted from Bloggeroid

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz